Trudno uwierzyć w to, że sami zaczynamy się starzeć. Widać to jednak nie tylko w siwych włosach, czy trochę gorszej kondyncji fizycznej, ale po własnych dzieciach i nowych kolegach w pracy.
Młode pokolenie nie od dzisiaj ma inne spojrzenie na świat, okazało się, że moja dwudziestoletnia córka woli Warszawę od Nowego Jorku. Tak stwierdziła podczas naszego ostatniego pobytu w Warszawie.
Lubię oglądać miasta z perspektywy wody. Niby blisko ale daleko, woda daje perspektywę i relaks. Pomaga na spojrzenie z dystansu tak jak patrzymy na cudze życie w kinie.
Informacje o tragediach związanych z użyciem broni i masowych strzelaninach to w Stanach Zjednoczonych nie pierwszyzna. Na świecie co roku ginie około ćwierć miliona ludzi od użycia broni palnej.
Moda zwykle powraca po około trzydziestu latach. W tej chwili pokolenie generacji Z, czyli mojej dziewiętnastoletniej córki odkrywa lata dziewięćdziesiąte ubiegłego stulecia.
Święta Bożego Narodzenia coraz bliżej, a kolejny rok dobiega końca. Właściwie to, w Stanach Zjednoczonych święta trwają już od końca listopada, a raczej są wciskane na siłę konsumentom.