Zastanawiałam się o czym napisać kolejny post, bo pandemia nie zawsze sprzyja kreatywności, więc zdecydowałam się, że o tym, co mnie najbliżej dotyczy: dzieciach i nastolatkach, które muszą żyć i uczyć się podczas pand

Tytuł piosenki Czesława Niemena "Dziwny jest ten świat" byłby chyba dobrym podsumowaniem ostatniego roku na całym świecie. W dwóch najbliższych mi krajach: Polsce i USA atmosfera jest ostatnio bardzo napięta.

Z niepokojem (i jednocześnie z nadzieją na zmianę) śledzę wydarzenia z Polski dotyczące zaostrzenia przepisów związanych z aborcją.

Słyszę od czasu do czasu lub czytam (głównie w prasie polskiej), że ta cała pandemia jest przesadzona. Powiem kolokwialnie, punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia.

20 kwietnia 2020 r.

Nowy Jork nigdy nie był tak pusty. Chyba że w czasach, gdy Holendrzy kupili go od Indian. Pusty Nowy Jork to antyteza tego miasta. Miasta, które nigdy nie śpi. 

 

Chciałabym podzielić się z Państwem opowiadaniem mojego ojca, które napisał na przełomie 1980 i 1981 roku, podczas swojego pobytu w USA. 

"Joe".

 

Wpis dedykuję mojemu nieżyjącemu Ojcu, który uwielbiał Stany Zjednoczone, ale przez odmowę moją i mamy w 1981 roku, nigdy nie wyemigrował.

 

"Wesołe jest zycie staruszka"

Jak już wcześniej pisałam, jako osobie lubiącej duże miasta, trudno byłoby mi od początku przyzwyczaić się do życia na amerykańskich przedmieściach. Jak się jednak okazuje, potrafią one zaskakiwać. Tzw.

Strony

Subskrybuj Wolna Amerykanka RSS